Jednostronnym widowiskiem były derby Łodzi rozegrane w 17. kolejce grupy wschodniej Centralnej Ligi Juniorów. Na boisku przy ul. Milionowej UKS SMS wygrał z ŁKS aż 6:0.
W pierwszej rundzie górą był zespół z al. Unii Lubelskiej, który zwyciężył 1:0. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Prowadzona przez Mirosława Dawidowskiego drużyna UKS SMS konsekwentnie zdobywała punkty i zimę spędzi z niewielką stratą do strefy gwarantującej utrzymanie. Młodzi piłkarze ŁKS z każdym kolejnym meczem pogrążali się natomiast w bylejakości. Trudno się jednak temu dziwić, skoro ten zespół już dawno został w klubie spisany na straty i praktycznie nie ma nawet trenera. Oficjalnie jest nim Jacek Janowski, który jednak nie ma zbyt wiele czasu dla juniorów, bo jest zaabsorbowany pracą w sztabie szkoleniowym pierwszej drużyny. W sobotę również nie było go z zespołem, który w kompromitującym stylu poległ przy Milionowej...
Gospodarze kanonadę rozpoczęli już w 10. minucie, gdy Patryk Makuch wykorzystał rzut karny. Szesnaście minut później ten sam zawodnik podwyższył wynik na 2:0. W 64. minucie trzeciego gola dla UKS SMS strzelił Kacper Dziuba, a dzieła zniszczenia podopieczni Dawidowskiego dopełnili w ostatnich dziesięciu minutach. W 81. do siatki gości trafił Kamil Matofij, w 85. gola strzelił Aboubacar Conde, a w 88. wynik meczu ustalił Kacper Figurski.













