W środę 8 listopada w Justynowie odbędzie się pogrzeb Andrzeja Lasoty. Zasłużony zawodnik i działacz miejscowego LZS zmarł 3 listopada, po wieloletniej walce z ciężką chorobą. Miał 61 lat. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 14.
Początki LZS Justynów sięgają roku 1953, w którym obok sekcji łuczniczej powstała też drużyna piłkarska. Trzy lata później na świat przyszedł Andrzej Lasota, jednak nikt się wówczas nie spodziewał, że będzie to najważniejsza postać w historii justynowskiego klubu.
Gdy w roku 1973 Jan Frydrych w Kole LZS Justynów reaktywował sekcję piłkarską, to w drużynie znalazł się Andrzej Lasota. W pierwszym meczu rozegranym na boisku w Justynowie gospodarze zmierzyli się z Polonią Andrzejów. Spotkanie odbyło się w ramach rozgrywek klasy C. Gospodarze wygrali 6:4, a na liście strzelców był oczywiście Lasota, który rok później z justynowskim zespołem grał już w klasie B. Występowały w niej również m.in. Boruta i Włókniarza Zgierz oraz Stal Głowno. Zespół z Justynowa nie miał jednak odpowiedniego boiska, więc mecze rozgrywano w Andrzejowie.
Tak było do roku 1977, w którym czołowi zawodnicy trafili do wojska. Efekt był taki, że po trzech spotkaniach rundy jesiennej drużynę wycofana z rozgrywek. Dwie dekady później - w ramach uroczystości parafialnych - Andrzej Lasota zorganizował mecz z udziałem byłych zawodników Koła LZS Justynów. Rywalem grupy oldbojów była reprezentacja Szkoły Podstawowej w Justynowie. To spotkanie stało się impulsem do powołania klubu LZS Justynów. Doszło do tego w roku 1998, a wśród 19 założycieli nie mogło zabraknąć Lasoty.
W kolejnym dziesięcioleciu LZS Justynów przeżywał różne chwile na kilku szczeblach rozgrywkowych. Zaczął od C-klasy. W 2001 był już w V lidze, w której utrzymał się przez pięć sezonów. Później ze względów finansowych drużyna została przeniesiona do klasy B, którą bez większych problemów wygrała. Sezon 2007/8 zespół zakończył na czwartym miejscu w klasie A i… wycofał się z rozgrywek. Powodem tradycyjnie już były problemy finansowe i brak własnego boiska.
Do kolejnej reaktywacji doszło w 2011 i nie obyło się bez Andrzeja Lasoty, który wkrótce objął stery LZS Justynów. Prezesem był do czerwca 2016, a po nim rządy przejęła córka Karolina. Po pokoleniowej zmianie Andrzej został jednym z siedmiu członków zarządu. Walczył już wówczas z chorobą, która ostatecznie pokonała go 3 listopada 2017.
Ta data na zawsze pozostanie już w pamięci wszystkich osób związanych z ukochanym przez Andrzeja LZS Justynów...














