W zaległym meczu 21. kolejki 2. ligi piłkarze PGE GKS Bełchatów wygrali w Tarnobrzegu z Siarką 4:2. Po tym zwycięstwie zespół z ul. Sportowej ma 35 pkt. i zajmuje siódme miejsce w tabeli.
Dla gości mecz nie mógł się lepiej ułożyć. Już w 1. minucie do siatki trafił Patryk Janasik, a później rozpoczął się popis strzelecki Piotra Giela, który przed przerwą zdobył trzy gole (28, 32, 40). Ostatnie trafienie uspokoiło nastroje w bełchatowskiej ekipie, która przy prowadzeniu 3:0 zdekoncentrowała się i pozwoliła rywalom wrócić do gry. W 33. minucie samobójczą bramkę strzelił Filip Kendzia, a sześć minut później kontaktowego gola z rzutu karnego zdobył Mateusz Broź. Na przerwę goście schodzili jednak z dwubramkową zaliczką i po zmianie stron nie roztrwonili tej przewagi.
- To był ciekawy mecz dla kibiców i bardzo wyczerpujący dla zawodników. Dla PGE GKS to pierwsze od wielu kolejek wyjazdowe zwycięstwo, ale chłopcy w szatni nie mają nawet siły cieszyć się z niego. Chciałbym podziękować zespołowi za to, że udźwignął ten mecz emocjonalnie. Był taki moment, w którym zaprosiliśmy rywala do gry, jednak wytrzymaliśmy to i możemy świętować zwycięstwo. Teraz musimy zadbać o regenerację, gdyż w sobotę czeka nas kolejne wyzwanie - powiedział po spotkaniu trener PGE GKS Artur Derbin.
W 27. kolejce bełchatowianie zagrają w Rybniku z ROW 1964. Wyjazdowy mecz czeka również piłkarzy ŁKS, którzy zmierzą się z Olimpią Elbląg. Oba spotkania rozpoczną się 21 kwietnia o godz. 16.
Foto: gksbelchatow.com













