W grupie I trzeciej ligi po trzech kolejkach już tylko dwa zespoły mają na koncie komplet zwycięstw. I są to zespoły z naszego województwa. Tabelę otwiera Sokół Aleksandrów Łódzki, który dzięki wysokiej wygranej z GKS Wikielec zmienił na pozycji lidera Lechię Tomaszów Mazowiecki. Ta ostatnia pokonała 1:0 Huragana Morąg. Po trzy punkty w tej serii spotkań zdobyły również zespoły Pelikana Łowicz i Widzewa. Ten ostatni pokonał Wartę Sieradz, która w tym sezonie nie miała jeszcze okazji świętować wygranej.
Po zwycięstwach z Turem Bielsk Podlaski (1:0) i Wartą (2:1) zespół z Aleksandrowa Łódzkiego pojechał do Wikielca na mecz z miejscowym GKS. Beniaminkowi Sokół zaplikowali cztery gole, nie tracąc żadnego. Strzeleckie popisy goście rozpoczęli tuż przed przerwą. W 42. minucie wynik otworzył Sebastian Kobiera, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Bartoszu Mroczku. W doliczonym czasie gry goście cieszyli się z drugiej bramki, która padła po samobójczym trafieniu Piotra Kacperka. Po zmianie stron na listę strzelców wpisali się jeszcze: Damian Pawlak (64) i Łukasz Chojecki (87). - Moi zawodnicy zagrali bardzo dobry mecz. Jestem zadowolony z ich postawy. Co prawda do pierwszej bramki na boisku było trochę nerwowości, ale później wszystko przebiegało już po naszej myśli - podsumował trener Sokoła Piotr Kupka.
Efektowne zwycięstwo usadowiło jego podopiecznych na fotelu lidera. Wcześniej zasiadała na nim Lechia, będąca teraz na miejscu drugim. Tomaszowianie mają jednak na koncie tyle samo punktów co Sokół, więc utrata pierwszej pozycji niezbyt ich zmartwiła. Trzecie w tym sezonie zwycięstwo zespół prowadzony przez Bogdana Jóźwiaka wywalczył przed własną publicznością, wygrywając 1:0 z Huraganem. Starcie z drużyną z Morąga toczyło się w bardzo trudnych warunkach. Po intensywnych opadach deszczu murawa była mocno nasiąknięta, co utrudniało grę. Gospodarzom nie przeszkodziło to jednak w zainkasowaniu kolejnych trzech punktów. Losy spotkania rozstrzygnęły się w pierwszej połowie. W doliczonym czasie tej odsłony skuteczną główką popisał się Kamil Szymczak.
Aż siedem goli padło natomiast w Łowiczu, gdzie Pelikan podejmował ekipę z Bielska Podlaskiego. Kibice gospodarzy byli nieco zdenerwowani, gdy w 17. minucie Tur objął prowadzenie po golu Pawła Łochnickiego. Później humory miejscowych znacznie się jednak poprawiły. Trudno się temu dziwić, skoro ich ulubieńcy aż sześć razy trafiali do siatki rywali. Bramkowym łupem podzielili się: Grzegorz Wawrzyński (31), Przemysław Bella (39), Mateusz Kasprzyk (64), Rafał Parobczyk (68), Sebastian Kaczyński (75) i Taras Jaworskyj (82). Wygrana zapewniła łowickiej drużynie pierwsze punkty w tym sezonie.
Dwa razy większą zdobycz mają na koncie zawodnicy Widzewa, którzy po raz drugi z rzędu wystąpili w roli gospodarzy. Po porażce 1:2 z Victorią w Sulejówku i zmianie na stanowisku trenera zespół z al. Piłsudskiego podejmował ekipy, które podzieliły się punktami na inaugurację rozgrywek. Po wygranej 2:0 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki można więc było się spodziewać, że zespół prowadzony przez Franciszka Smudę poradzi sobie również z Wartą. I tak się stało. Goście przegrali 0:3, choć jako pierwsi mogli zdobyć gola. Na ich nieszczęście doskonałą okazję zmarnował Marcin Kobierski, który po minięciu obrońców i golkipera Widzewa miał już przed sobą pustą bramkę, jednak zamiast do siatki trafił w słupek. Znacznie lepiej ustawiony celownik miał Aleksander Kwiek i w 39. minucie dał gospodarzom prowadzenie. Tuż po zmianie stron (47) Daniel Mąka wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Michale Millerze, a pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry wynik pojedynku ustalił Daniel Świderski. - Cieszę się, że chłopcy przekonują się do zalożeń taktycznych i wykonuja je na boisku. To powinno przynieść więcej sukcesów w przyszłości. Dzisiaj popełniliśmy już mniej błędów niż tydzień temu. W meczu ze Świtem było więcej niecelnych podań i nonszalancji - tak wygraną swoich podopiecznych podsumował Smuda.
Po trzech kolejkach Sokół i Lechia mają na koncie po 9 punktow. Piąty w tabeli Widzew zgromadził sześć oczek, a jedenasty Pelikan - trzy. Warta z jednym punktem zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.
Następną serię spotkań zaplanowano na 23 sierpnia. Lider z Aleksandrowa na własnym stadionie zmierzy się z Widzewem (godz. 18), a wicelider z Tomaszowa pojedzie do Warszawy na mecz z Ursusem (17). Pelikana czeka wyjazd do Wikielca na pojedynek z GKS (17), a Wartę do Ełku na spotkanie z MKS (17).
Foto: tssokol.pl













